Podzielając
pogląd wyrażony przez Rudolfa Arneheima o tym, że nasze oczy zostały
zdegradowane do roli instrumentów pomiarowych i rozpoznających, autorka
tropi i wskazuje te elementy w naszym postrzeganiu świata, które na
przestrzeni wieków zostały wyeliminowane lub zignorowane przez
konwencje kulturowe. W książce obraz jest nie tylko punktem wyjścia
nowych sposobów widzenia i interpretacji świata, ale staje się też
narzędziem do poznania mechanizmów naszej kultury i przyjętych przez
nią nawyków percepcyjnych.